luty 2025r.
Motocykl QJmotor SRT600sx. Dlaczego Szczerbatek? O tym innym razem ;)
Jak to się zaczęło? Nie będę dziś wracać do pierwszych kroków w świecie motocykli — na tę historię jeszcze przyjdzie czas. Ta opowieść zaczyna się 30 stycznia 2025 roku. Wtedy właśnie wydarzyło się coś pozornie błahego — bunt mojego BMW. Dla kogoś z boku to może drobiazg, ale dla mnie... to był koniec pewnej miłości. Następnego dnia, 31 stycznia, trochę z ciekawości, trochę z przekory, pierwszy raz przymierzyłam się do QJMotor SRT550SX. Serce zabiło mocniej. "To może być TO" — pomyślałam. Potem zaczęło się wyczekiwanie na model, który naprawdę skradł moje serce — SRT600SX. 19 lutego w końcu nadszedł ten moment — upragniona przymiarka do nowego motocykla. Wszystko układało się idealnie. Chwila, decyzja i wiedziałam: to jest mój nowy rozdział. 21 lutego — pierwsza jazda! Jeszcze nie na drogach publicznych, ale emocje były ogromne. Pierwsze zakręty, pierwszy gaz... i już wiedziałam na pewno: to będzie piękna przygoda. A potem? Pozostało tylko niecierpliwie odliczać dni, czekając na rejestrację i wymarzone blachy, by w końcu ruszyć w prawdziwą drogę.
Po więcej zapraszam na:

Author: szt0rm
Cześć! Mam na imię Dorota (ale w świecie social mediów znajdziecie mnie jako Szt0rm). Nie potrafię usiedzieć w miejscu. Na co dzień pracuję w biurze, ale każdą wolną chwilę poświęcam na to, co kocham najbardziej – podróże, aktywność fizyczną i życie w ruchu.
Jeżdżę motocyklem (różowy QJMotor SRT 600SX). Razem z moją drugą połówką przemierzamy kilometry po górach, fiordach i bezdrożach – on na swojej Afryce, ja tuż obok. Moją drugą bratnią duszą jest Notc – moto-sis i najlepsza przyjaciółka ever. Z nią nie tylko kręcimy wspólne kilometry i pijemy kawki na stacjach, ale też śmiejemy się do łez i nagrywamy filmiki. Z nami nigdy nie jest nudno – przygody mamy różne: śmieszne, szalone, czasem trudne, ale zawsze warte wspomnień. Poza motocyklami kocham także rowerowe wyprawy, snowboard, trekkingi i wszystko, co pozwala mi być blisko natury i sprawdzać własne granice.
Ten blog to moje miejsce, gdzie dzielę się trasami, inspiracjami i praktycznymi wskazówkami – bez ściemy, prosto z drogi.